Program wyjazdu
Poranny wylot z Kopenhagi i przylot do Nuuk. Przywitanie z surowym krajobrazem Grenlandii. Po zakwaterowaniu udamy się na spacer po stolicy Grenlandii, która z jednej strony pozostaje prowincjonalnym, kameralnym miasteczkiem, z drugiej zaś, jako stolica posiada wyczuwalny stołeczny sznyt, charakteryzujący się bogatszym życiem kulturalnym, większą ilością restauracji i barów. Odwiedzimy starszą i nowszą część miasta.
Przelot z nad morza w stronę grenlandzkiego interioru - dawnej amerykańskiej bazy wojskowej - Kangerlussuaq, gdzie spędzimy kolejne dwie noce. Po południu, jeżeli pogoda będzie dobra, udamy się na kilkugodzinny spacer, w czasie którego będziemy wypatrywać wołów piżmowych.
Po śniadaniu wsiądziemy do terenowego busa, który zawiezie nas na skraj grenlandzkiego lądolodu. Gdy Kangerlussuaq zniknie w oddali, wkroczymy w zachwycający krajobraz gór, równin i półpustynnych dolin. Trasa do pokrywy lodowej Grenlandii wije się wzdłuż pięknej doliny Sandflugtsdal i mleczno-turkusowej rzeki roztopowej. Teren zmienia się z żyznych wrzosowisk i gęstych zarośli w piaszczyste wydmy i jałowe górskie zbocza. Jak na grenlandzkie standardy krajobraz ten jest łagodny, z bogatą florą i usiany jeziorkami. Po drodze jest duża szansa na zobaczenie wołów piżmowych oraz reniferów.
Niewiele miejsc na Grenlandii oferuje tak fenomenalne przeżycia i jak kilkugodzinny spacer po lodowcu Russella. Zobaczymy cały lodowcowy mikroświat, z rzekami, oczkami wodnymi, szczelinami. Na lodowcu zjemy też obiad, który popijemy krystalicznie czystą lodowcową wodą. Kilkugodzinny spacer po grenlandzkim lodowcu to doświadczenie, które pozostaje w nas na zawsze. Cała wycieczka na lodowiec powinna zająć nam 7-8 godzin.
Po przylocie do Ilulissat udamy się na spacer po mieście. Ilulissat to miasteczko położone 300 km ponad kręgiem polarnym. Osada została założona w 1741 roku, obecnie zamieszkuje tutaj ok. 4500 osób. Nazwę wzięła od dryfującego tu przez okrągły rok lodu. Spacerując małymi uliczkami zobaczymy m.in. dom, w którym dzieciństwo spędził Knud Rasmussen, stary drewniany kościół a przede wszystkim niezwykłą zatokę utknaną górami lodowymi.
W czasie naszego spaceru udamy się na tradycyjny grenlandzki poczęstunek - keffemik. Będzie to okazja do zobaczenia prawdziwego grenlandzkiego domu i spotkania lokalnych miejszkańców wyspy, posłuchania ich historii i podziwianie lokalnych strojów narodowych Grenlandczyków.
Tego dnia czeka nas niesamowity trekking po arktycznej tundrze z widokiem na spektakularny Icefjord.
Trekking rozpoczniemy od... rejsu szybką łódką. Tym razem Zatokę Disko pokonamy bez zatrzymywania, żeby jak najszybciej dostać się do Ilulissat. Stąd wyruszymy w dziką i rozległą arktyczną tundrę. Natura Grenlandii ukaże nam się w pełnej krasie.
Po dotarciu do fiordu, będziemy szli jego brzegiem z widokiem na dryfujące imponujące góry lodowe. Jeżeli dopisze pogoda, to będziemy mogli zobaczyć oddaloną o 65 kilometrów odnogę czapy lodowej Grenlandii. Jest to również idealne miejsce na lunch, z widokiem na arktyczny horyzont. Po zrobieniu odpowiedniej ilości zdjęć dojdziemy z powrotem Ilulissat.
Rano czas na dodatkowe aktywności. Po południu udamy się łodzią do małej osady Oqaatsut, rozłożonej na skalistym półwyspie. Spacerując pomiędzy drewnianymi, kolorowymi domkami będziemi mieli przyjemność spoglądać na bajkowy krajobraz, który tworzą oplatające półwyspep z dwóch stron kry i góry lodowe. Po południu udamy się na spacer po miejscowości, a następnie szlakiem w kierunku Ilulissat.
Wieczorem będziemy mieli możliwość zjedzenia kolację w restauracji H8, której nazwa jest związana z czasami II Wojny Światowej.
Dwie noce w Oqaatsut spędzimy w pensjonacie, umiejscowionym w typowym grenlandzkim domu. Komfort noclegu będzie nieco mniejszy ale za to wpsaniałe otoczenie.
Nasz dzisiejszy program to rejs szybką łódką, prowadzoną przez doświadczonego skipera, który wie kiedy warto zrobić mały detour, aby zobaczyć np. wieloryby.
Zbliżanie się łodzią do lodowca to zawsze zapierające dech w piersiach przeżycie. Po ok. 2h rejsie naszym oczom ukaże się szeroka na cztery kilometry i wysoka na 200 metrów ściana lodu. Już z daleka można usłyszeć i zobaczyć masywne bryły lodu, odpadające od cielącego się lądolodu.
Lodowiec Eqi, znany również jako Eqip Sermia, znajduje się 70 kilometrów na północ od Ilulissat i jest jednym z największych cielących się lodowców na całej Grenlandii. Wykorzystywany był jako baza wypadowa przez pierwszych polarników, badających pokrywę lodową wyspy.
Podczas wycieczki dowiemy się również wielu ciekawostek o otaczającej nas przyrodzie, samym lodowcu i historii kultury tego obszaru.
Rano będzie czas na skorzystanie z dodatkowych atrakcji jakie zapewnia Ilulissat - kajaki morskie, podróż awionetkę lub helikopter na lodowie.
Następnie pójdziemy malowniczą trasą wzdłuż morza w stronę Sermermiut, gdzie znajdują się ślady dawnego osadnictwa Inuitów. Spacer zakończymy nad pięknym klifem, gdzie przy odrobinie szczęścia zobaczymy i usłyszymy rozpadające się góry lodowe, które w tym miejscu wpływają z fiordu na otwarte morze. Jest to też miejsce owiane legendą, z którego miały się rzucać starsze kobiety i inne osoby będące ciężarem dla swojej społeczności. Stąd nazwa - Klif Samobójców.
Rano czas wolny a nastę pnie przejazd na lotnisko na lot do Kopenhagi. Przylot do Kopenhagi w godzinach wieczornych.
Pogoda płata figle w Grenlandii i czasami loty są opóźnione lub anulowane. Dlatego czasami w programie dajemy trochę luzu by zostawić też miejsce na nieprzewidziane sytuacje i niespodziewane zmiany. Kolejność programu może ulec zmianie.



























