Program wyjazdu
Po przylocie do Bodø – jednego z najdynamiczniej rozwijających się miast północnej Norwegii – wybierzemy się na spokojny wieczorny spacer, by poczuć klimat tego wyjątkowego miejsca.
Po śniadaniu ruszamy na przystań promową, skąd wypłyniemy na Lofoty.
Następnie czekan nas wejście na słynny Reinebringen. To właśnie tutaj znajdują się prawdopodobnie najczęściej fotografowane widoki w całej Norwegii. Szlak, choć krótki, prowadzi po ponad dwóch tysiącach kamiennych schodów ułożonych przez nepalskich sherpa. Wymaga odrobiny wysiłku, ale każdy krok zbliża nas do jednego z najbardziej spektakularnych punktów widokowych świata.
Na szczycie czeka prawdziwa nagroda: panorama, którą trudno opisać słowami. Pod nami rozpościera się malownicze Reine, maleńka wioska rozrzucona na kilkunastu wysepkach połączonych mostami, otoczona błękitną wodą fiordu i nagimi, strzelistymi górami wyrastającymi prosto z morza. To miejsce, które zostaje w pamięci na zawsze.
Po zejściu ze szlaku w nagrodę zafundujemy sobie lokalną ucztę. Lofoty słyną z doskonałych ryb, więc spróbujemy tradycyjnej zupy rybnej albo bacalao – aromatycznego dania z warzywami i suszonym dorszem, które w tym regionie smakuje inaczej niż gdziekolwiek indziej.
Po południu udamy się na spokojny spacer po klimatycznym Å – jednej z najlepiej zachowanych wiosek rybackich na Lofotach. To miejsce, w którym czas jakby się zatrzymał. Jeśli pozwoli nam czas, odwiedzimy jedno z dwóch wyjątkowych muzeów: Muzeum Sztokfisza lub Muzeum Morskie. To świetna okazja, by dowiedzieć się więcej o kulturze i historii regionu, dla którego rybołówstwo od wieków było sercem codziennego życia.
A jeśli nadal będziemy mieć energię, zanim dotrzemy na nocleg, wybierzemy się jeszcze na relaksujący spacer do wodospadów i dalej do jeziora Stuvdalvatnet. To idealne miejsce, aby zakończyć dzień w otoczeniu natury – przy szumie wody, wśród zielonych dolin i gór odbijających się w spokojnej tafli jeziora.
To będzie dzień pełen emocji, wrażeń i jednych z najpiękniejszych krajobrazów, jakie oferują Lofoty.
Dzień rozpoczniemy od wizyty na jednej z najpiękniejszych plaż Lofotów – Ramberg, której jasny, drobny piasek i turkusowe wody nadają jej niemal tropikalny charakter.
To idealne miejsce na krótki spacer, zdjęcia i pierwszą dawkę zachwytu nad surowym, a jednocześnie egzotycznie wyglądającym wybrzeżem Norwegii.Następnie odwiedzimy lokalną hutę szkła, położoną w niezwykle malowniczej okolicy. Jej właściciele odważyli się pójść zupełnie inną drogą niż większość mieszkańców archipelagu – zamiast rybołówstwa wybrali rzemiosło artystyczne i stworzyli własne, niezależne miejsce pracy i życia. Już sama architektura domu zdradza ich kreatywność i indywidualizm.
Kolejnym punktem programu będzie Nusfjord – jedna z najlepiej zachowanych tradycyjnych wiosek rybackich w całej Norwegii. Położona przy końcu fiordu, otoczona monumentalnymi górami, zachwyca atmosferą dawnych Lofotów. Podczas spaceru przyjrzymy się legendarnym rorbu, czerwonym domkom rybackim stojącym na palach tuż nad wodą. Dawniej służyły rybakom jako baza podczas połowów, dziś wiele z nich pełni funkcję klimatycznych miejsc noclegowych.
Następnie przeniesiemy się w czasy Wikingów – odwiedzimy Lofotr, muzeum na wyspie Vestvågøya, które powstało w miejscu odkrycia fundamentów największego znanego długiego domu w całej Norwegii. Mieszkał tu jeden z najpotężniejszych lokalnych wodzów w epoce Wikingów. Obok oryginalnych pozostałości zbudowano wierną, pełnowymiarową rekonstrukcję budowli, dzięki czemu możemy dosłownie poczuć, jak wyglądało codzienne życie 1200 lat temu. Wnętrze imponuje rozmiarem, atmosferą i detalami wykonanymi z ogromną dbałością o historyczną zgodność.
Dzień zakończymy spacerem po urokliwym Henningsvær, zwanym czasem „Wenecją Lofotów”, ponieważ składa się z kilku wysepek połączonych mostami. To miejsce ma wyjątkowy klimat – kolorowe domki, małe galerie sztuki, przystań pełna łodzi i nieodłączny element miejscowego krajobrazu: suszące się dorsze, czyli sztokfisz. Spacer uliczkami Henningsvær pozwoli poczuć prawdziwy rytm życia na Lofotach i zakończyć dzień w pięknej, spokojnej scenerii.
Dzień rozpoczniemy od wejścia na Fløya, jeden z najbardziej ikonicznych punktów widokowych na całych Lofotach. Czeka nas kilkugodzinna, miejscami dość wymagająca trasa, ale każdy krok wynagrodzą nam stale rosnące panoramy. W miarę, jak będziemy zdobywać wysokość, przed oczami zacznie ukazywać się Svolvær, malowniczo rozłożony na dziesiątkach wysp, półwyspów i wysepek, otoczonych górami wyrastającymi niemal pionowo z morza. Dla odważnych wejście na Djelvenporten – głaz uwięziony między dwoma skałami i wiszący nad przepaścią. Trochę adrenaliny i niesamowite zdjęcia!
Osoby, które nie chcą wspinać się tak wysoko, mogą zakończyć wędrówkę na jednym z punktów pośrednich — nawet do tego miejsca panoramy potrafią zachwycić i dają pełną satysfakcję z wysiłku.
Po zejściu ruszymy w dalszą drogę na wschód. Po minięciu fiordu Tangelfjorden opuścimy Lofoty, by wjechać na największą norweską wyspę — Hinnøyę, będącą częścią archipelagu Vesterålen. Od południa i wschodu objedziemy Park Narodowy Møysalen, którego krajobrazy zdominowane są przez strzeliste granitowe ściany oraz potężny szczyt Møysalen — najwyższy na wyspie.
Następnie mostami i groblami przedostaniemy się dalej na północ, na kolejną wyspę archipelagu — Andøyę. Zachodnią stroną wyspy prowadzi jedna z najbardziej widowiskowych tras widokowych Norwegii. Z jednej strony towarzyszyć nam będzie otwarte, bezkresne Morze Norweskie, z drugiej zaś jezioro Skogvollvatnet, oddzielone od oceanu jedynie wąskim przesmykiem. Ten odcinek drogi to esencja surowej, arktycznej Norwegii — dzikiej, przestrzennej, nieujarzmionej.
Nieco dalej na północ zrobimy przystanek na spacer po plaży Bleik, jednej z najdłuższych i najbardziej charakterystycznych plaż kraju. Jej śnieżnobiały piasek tworzy niezwykły kontrast z ciemnym, północnym morzem i strzelistymi górami w tle. Dzień zakończymy w miejscowości Andenes, położonej na samym krańcu wyspy, gdzie czeka na nas nocleg.
To spokojna, nadmorska osada, znana m.in. z wypraw na wieloryby — idealne miejsce, by odpocząć po aktywnym dniu i przygotować się na dalsze odkrywanie północnej Norwegii.Po śniadaniu ruszymy w stronę przystani promowej, skąd wypłyniemy na Senję – jedną z najpiękniejszych i najbardziej różnorodnych wysp Norwegii, często nazywaną „Norwegią w pigułce” ze względu na spektakularne połączenie fiordów, surowych gór i ustronnych, piaszczystych plaż.
Rejs zakończymy w sercu malowniczego Gryllefjordu, otoczonego stromymi ścianami górskimi opadającymi wprost do wody. To jeden z tych fiordów, które od pierwszego spojrzenia wprawiają w zachwyt. Po krótkim przejeździe udamy się na około 2-godzinną wędrówkę na Sukkertoppen — szczyt oferujący zachwycającą panoramę zachodniej części Senji. Z góry zobaczymy skaliste półwyspy, poprzecinane wąskimi fiordami, błękitne zatoki i rozłożone w dole spokojne rybackie osady. To idealne miejsce, by po raz kolejny poczuć dzikość i potęgę norweskiej przyrody.
Kolejnym punktem dnia będzie niezwykle osobliwe, plenerowe muzeum trolli — pełne fantastycznych rzeźb i baśniowych stworzeń wyjętych jakby wprost z nordyckich legend. To również świetny moment na przerwę i filiżankę gorącej kawy w otoczeniu górskich krajobrazów.
Następnie wyruszymy jedną z najpiękniejszych tras widokowych Senji, kierując się na północ. Po drodze czeka nas cała kolekcja punktów widokowych i miejsc wartych zatrzymania, gdzie przy klifach i skalistych półwyspach zatrzymamy się, by zrobić zdjęcia. Jednym z najwspanialszych przystanków będzie Bergsbotn – słynna drewniana platforma widokowa zawieszona wysoko ponad fiordem Bergsfjord. Z tego tarasu zobaczymy dramatyczną panoramę gór otaczających lagunę, a widok należy do najpiękniejszych na całej wyspie.
W trakcie przejazdu zajrzymy także na dwie kameralne, piaszczyste plaże, gdzie biały piasek i zielonkawe wody tworzą surowy, a jednocześnie zaskakująco „egzotyczny” klimat.
Kręta, malownicza droga, która raz wspina się między poszarpane góry, a raz przeciska przez tunele wykute w ich wnętrzu, doprowadzi nas w końcu do Mefjordvær — spokojnej osady leżącej tuż nad samym fiordem. Po zakwaterowaniu wybierzemy się na wieczorny spacer na wzgórze Knuten, z którego roztacza się szeroki widok na całą zatokę, klify i malowniczą zabudowę miasteczka.
Poranek spędzimy wciąż na Senji, podziwiając surowe, klifowe krajobrazy, z których słynie zachodnia część wyspy.
Następnie podjedziemy na niewielką wysepkę Husøy, zaskakująco zwartą osadę rybacką położoną na maleńkim skrawku lądu. Domy stoją tu gęsto przyklejone do siebie, by chronić się przed sztormowym wiatrem. Przespacerujemy się do małej latarenki morskiej, z której rozciąga się widok na otwarte Morze Norweskie i majestatyczne góry Senji.
Po tej wizycie skierujemy się w stronę przeprawy promowej i popłyniemy na wyspę Kvaløya – kolejne miejsce pełne zapierającej dech przyrody. Po dopłynięciu ruszymy na północ wyspy, gdzie najpierw odwiedzimy okolice archipelagu Håja. Zatrzymamy się w uroczej miejscowości Sommarøy, znanej z turkusowych zatok i piaszczystych plaż. Krótki spacer pozwoli nacieszyć się widokami białych plaż, niskich domków rybackich i rozsianych wokół maleńkich wysepek.
Wejdziemy na wzgórze Hillesoya, skąd widać cały kameralny archipelag wraz z sąsiednimi, większymi wyspami. Dalej przejedziemy wzdłuż imponującego fiordu Grøtfjord, gdzie oczywiście zrobimy kilka obowiązkowych przystanków na zdjęcia.
Późnym popołudniem dotrzemy do wyspy Tromsøya, na której znajduje się centrum Tromsø — klimatycznego miasta nazywanego Wrotami Arktyki. Spacerując jego uliczkami, poczujemy energię północnej metropolii otoczonej fiordami i górami. Zajrzymy do najciekawszych miejsc w historycznej części miasta, a na koniec odwiedzimy najstarszy bar w strefie podbiegunowej, w którym od dekad spotykają się lokalni rybacy, przewodnicy, naukowcy i podróżnicy. Idealne miejsce, aby poczuć atmosferę arktycznej Norwegii.
Po śniadaniu ruszymy w stronę jednego z najbardziej charakterystycznych punktów Tromsø. Przejedziemy malowniczym mostem Tromsøbrua, który łączy wyspę Tromsøya z lądem. Z mostu roztacza się piękny widok na fiord, kolorowe domy i wyrastające w tle góry.
Po drugiej stronie fiordu będzie możliwość wjazdu kolejką gondolową Fjellheisen na szczyt Storsteinen (421 m n.p.m.), skąd rozciąga się spektakularna panorama. Z góry zobaczymy całe Tromsø — położone na wyspie, otoczone wodami fiordu i górami, które nawet latem często mają śnieżne czapy.
Następnie odwiedzimy modernistyczną Arktyczną Katedrę (Ishavskatedralen). Jej charakterystyczna forma, złożona z białych, ostrych segmentów, przypomina nachodzące na siebie połacie lodu lub skrzydła monumentalnego ptaka. Wnętrze zachwyca prostotą oraz imponującym witrażem przedstawiającym Zmartwychwstanie.
Po zwiedzaniu wrócimy do centrum Tromsø. Ostatnie chwile w mieście każdy będzie mógł wykorzystać według własnego tempa: dla chętnych możliwość odwiedzenia jednego z muzeów:
Muzeum Polarnego, prezentującego historie wypraw polarnych, łowców, traperów i polarnej codzienności, Muzeum Trolli, nieco lżejszą i bardziej magiczną atrakcję, pełną nordyckiego folkloru.To również dobry moment na ostatnie zakupy — norweskie słodkości, wełniane rękodzieło, lokalne kosmetyki czy drobne pamiątki.
Po południu udamy się w krótką podróż na pobliskie lotnisko Tromsø Lufthavn, skąd wyruszymy w drogę powrotną do Polski, żegnając jedne z najpiękniejszych krajobrazów Arktyki.
Stopień trudności
W czasie wyjazdu mamy przed sobą kilka wędrówek, które wymagają pewnego stopnia sprawności. Wejście na Floya w obie strony, natomiast można dojść tylko do połowy drogi - to wystarczy by podziwiać nieziemskie widoki. Na Reinebringen właściwie pod sam szczyt prowadzą schody jednakże jest ich ponad 2 tysiące, więc może to być męczące. Dwugodzinna wędrówka czeka nas też na Sukkertopen. Oczywiście wiele zależy od pogody. Gdyby była ona niesprzyjająca trzeba będzie zmodyfikować część naszych planów, jednakże zawsze radzimy by przygotować ubrania również na złą pogodę. Gorsze od małego deszczu są gęste chmury lub mgła, które sprawiają, że ze szczytu niewiele widać. W takiej sytuacji ostateczną decyzję podejmie pilot po konsultacji z uczestnikami wyjazdu. Celem wyjazdu nie jest trekking sam w sobie jednak żeby podziwiać widoki, które widzimy na pocztówkach należy włożyć w to pewien wysiłek. Poza tym mamy na swojej trasie wiele miejsc, które takiego wysiłku nie wymagają :) Są to piękne plaże, tarasy widokowe, muzea, miasteczka.






















